Jak współpracuję z klientami (video) i krótka historia współpracy mojego klienta z innym trenerem

 

Chociaż moje wykształcenie jest zupełnie inne, to dzisiaj moim głównym miejscem pracy jest siłownia, ewentualnie biurko z laptopem… I chociaż było to już chwile temu – gdyż na początku 2016 roku – to pamiętam kiedy zapadła decyzja, by pojechać na kurs trenera personalnego.


 

Kursy i szkolenia

Wtedy nie wiedziałem jeszcze co dokładnie przyniesie przyszłość (w rozumieniu pracy zawodowej) i jak rozwinie się branża fitness. Niemniej jednak bardzo interesowała mnie tematyka związana z treningiem siłowym, dlatego zaraz po kursie trenera personalnego odbyłem szkolenie “Fizjotrener” pod okiem Marka Pośpiecha – choć to nie jedyne kursy ukończone przeze mnie. W tym samym roku rozpocząłem już pracę na popularnej sieciówce w Krakowie.

 

Zderzenie z rzeczywistością

Podczas pierwszych tygodni i miesięcy mojej pracy, miałem zderzenie z rzeczywistością. Przede wszystkim  praca jako trener/instruktor ograniczała się do spraw porządkowych na siłowni i czasami prowadzenia treningów.

Wtedy nie widziałem zbytnio jak odpowiednio aplikować wiedzę z kursów. Miałem bardzo dużo wiedzy teoretycznej, lecz nie potrafiłem jej umiejętnie wpleść w praktykę treningową, a co za tym idzie przedstawić w sposób atrakcyjny i zrozumiały dla zwykłego Kowalskiego. Bo… jak obserwowałem na siłowni, trening przeciętnego użytkownika dalece odbiegał (nadal odbiega) od tego, czego uczono mnie na kursach.

Niezbyt długo trwała moja przygoda z tamtym miejscem.

 

Ogromny krok na przód

Postanowiłem zmienić pracę, gdzie również objąłem stanowisko “trenera”, ale drogą online. Obsługując jeden z portali internetowych, skupiłem się głównie na rozwiązywaniu problemów opisanych w artykule Wszystkie błędy jakie popełniłem w treningu na których możesz się wiele nauczyć!  oraz ustatkowaniu swoich życiowych spraw. Okres ten, pomimo mniejszego zaangażowania w rolę trenera, pozwolił mi wykonać ogromny krok na przód w kwestii powyżej przytoczonej. Miałem czas aby uporządkować swoja wiedzę z kursów i “przetestować” różne treningowe rozwiązania na sobie. A przede wszystkim uzupełnić TO – czego jeszcze mi brakowało – aby w bardziej kompletny sposób zrozumieć mechanizmy rządzące treningiem siłowym.

Przez 3 lata – od momentu zakończenia kursów – wypracowałem sobie pewnego rodzaju kunszt, postępowanie w pracy z klientami.

 

 

Jak wygląda moja praca z klientami

W swojej pracy poświęcam niesamowicie wiele uwagi na obserwacje w jaki sposób ciało wykonuje dane ćwiczenie, jak nasz mózg kontroluje kluczowe struktury ciała (miednica, łopatka), jak potrafimy kontrolować, skoordynować nasze mięśnie, ruchy. Uzupełniając wywiad o szczegółowe testy, czy analizę posturalną mam szeroki zasób informacji – coś na zasadzie puzzli – który układa się w pełen obraz mojego postępowania z daną osobą.

 

Edukowanie i budowanie świadomości

Część mojej pracy przypada również na rozwój wiedzy i świadomości treningowej moich klientów. Chcę aby wiedzieli, co trzeba poprawić, z czego to wynika i dlaczego jest to tak istotne by poprawić dany element i czym to powinno zaowocować. Dlatego też zacząłem wykonywać merytoryczne filmy, by móc dzielić się swoją wiedzą oraz podnosić świadomość treningową osób wykonujących trening siłowy.

 

„Po 8 tygodniach planu czuję sporą różnice”

W przypadku treningu siłowego, procesy adaptacyjne na wielu płaszczyznach zachodzą na przestrzeni tygodni lub nawet miesięcy. Utrwalenie nowego wzorca rekrutacji mięśni, koordynacji, kontroli motorycznej, a przede wszystkim wzrost siły to wynik skrupulatnie powtarzanych czynności przez dany okres. Dlatego skuteczność wykonywanych czynności widać głównie długofalowo, o czym świadczą spontaniczne wiadomości moich klientów:

 

Szybkie rezultaty – w ciągu 1 godziny

Oczywiście jeśli są rezultaty w dłuższym rozrachunku, to są również i rezultaty osiągane dość szybko. Jest to głównie poprawa techniki, gdzie w ciągu godziny – dosyć często – udaje mi się nauczyć kogoś całkowicie nowego ćwiczenia lub przeprowadzić kompletną naprawę źle wykonywanego ćwiczenia. Taka praca może zaowocować np. ustąpieniem bólu/dyskomfortu czy odczuciem lepszej pracy mięśniowej. Oczywiście trzeba ciągle nad tym pracować, gdyż poprawa techniki to proces, który wygląda zupełnie inaczej na poziomie 50, 100 czy 200 kg.

 

Możesz liczyć na moją pomoc

W moim postępowaniu nie ma rozwiązań pisanych przypadkowo na kolanach, kopiowanych planów czy bezczelnego stania z telefonem w ręku, gdy klient ćwiczy i nie widzi co robi trener. Jest za to pełen indywidualizm oparty o testy, metodykę treningową, obserwację , moje doświadczenia, wnioski z popełnionych błędów oraz naukę podczas konsultacji z nowymi klientami.

 

Jeżeli chcesz nauczyć się jak wygląda prawidłowy trening siłowy zachęcam do podjęcia współpracy ze mną.